Strona używa ciasteczek. Strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Czytaj więcej.



Sukces ABSL

Paweł Panczyj

ABSL to organizacja non-profit, która zrodziła się z potrzeb firm działających w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu zrzeszając 180 globalnych inwestorów. Głównym celem jej działania jest wspieranie przedsiębiorstw z branży w dalszym rozwoju przy otwartym dialogu z podmiotami mającymi bezpośredni wpływ na ich sukces. 9-letnia działalność organizacji w Polsce zaowocowała niezliczonymi osiągnieciami. Obecnie w sektorze zatrudnionych jest ponad 250 tysięcy świetnie wykształconych ludzi. W rozmowie z Pawłem Panczyjem, Dyrektorem Zarządzającym ABSL o sukcesie tej współpracy rozmawia Anna Wasilewska-Dabek, JLL.

ABSL jest obecny w Polsce od 2009 roku, czy istnieją podobne organizacje w innych krajach?

Paweł Panczyj: Jesteśmy obecni w Rumunii i w Czechach, a od początku 2017 również w Szwajcarii.

Rozwój w kierunku zachodnim może dziwić…

Paweł Panczyj: Nasza obecność w Szwajcarii jest odpowiedzią na potrzebę zagospodarowania potencjału firm z sektora nowoczesnych usług dla biznesu posiadających swoje siedziby w tym kraju, jak również odniesienia się do sytuacji na rynku globalnym. Działalność odbywa się na zasadzie franczyzy i będzie rozwijała się lokalnie w zależności od potrzeb Szwajcarów, a filarem tej działalności jest nasze doświadczenie zdobyte w Polsce i pozostałych rynkach Europy Centralnej i Wschodniej. 

W jaki sposób ABSL promuje Polskę poza granicami kraju?

Paweł Panczyj: Promocja Europy i Polski, jako potencjalnej lokalizacji dla firm z sektora usług dla biznesu odbywa się za pośrednictwem ABSL International i polega na wspólnym działaniu wszystkich krajów, w których jesteśmy obecni.  Jesteśmy organizatorem regularnych, corocznych konferencji dedykowanych C-level Managerom, do których należą decyzje, co do lokalizacji kolejnych oddziałów firm. Dyskutujemy o potencjale inwestycyjnym Europy z naciskiem na Europę Środkowo-Wschodnią, jako partnera do rozwijania tego typu działalności. Konferencje rokrocznie przyciągają około 150 osób - reprezentantów firm zarówno już obecnych w naszych krajach, jak i tych, którzy rozważają nowe lokalizacje dla swoich centrów. W przeszłości konferencje odbywały się w Nowym Jorku i Londynie, w tym roku będzie to kolejne miasto kluczowe dla rozwoju sektora.   Na radarze mamy ponownie Nowy Jork i Londyn, ale również Frankfurt i Zurych. Jednak ABSL to głównie działania na rzecz firm sektorowych. Polegają one na dzieleniu się wiedzą.  Spotykamy się regularnie, co kilka tygodni z firmami zrzeszonymi z ABSL i omawiamy zarówno bieżące jak i te bardziej globalne kwestie. Takie spotkania odbywają się we wszystkich głównych polskich miastach. Wspieranie siebie w dalszym rozwoju oraz zachęcanie nowych firm do rozpoczęcia dialogu z nami wspomaga rozwój całej organizacji.

Przykładem jest konferencja zaplanowana na 12 - 14 czerwca w Łodzi?

Paweł Panczyj: Tak. Do wyboru miejsca konferencji w Polsce użyliśmy tego samego klucza, który wskazuje nam Nowy Jork, Londyn, Frankfurt lub Zurich globalnie. Zdecydowaliśmy się na Łódź, ponieważ z naszych analiz wynika, że to właśnie miasto ma dużą szanse, aby stać kolejnym hubem biznesowym jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, który będzie się bardzo mocno rozwijał w ciągu następnych kilku lat.

Jakie są największe wyzwania dla sektora usług dla biznesu w Polsce?

Paweł Panczyj: Głównym wyzwaniem dla sektora jest tzw. ‘talent pool’, czyli dostęp do odpowiednio wykwalifikowanych kandydatów do pracy w centrach usług dla biznesu. W tym biznesie występuje potrzeba ciągłego podnoszenia wiedzy. Nowe kompetencje wymagane przy kolejnych – coraz bardziej zaawansowanych projektach są definiowane tak szybko, że czasami pojawia się wyzwanie z dostępnością osób o takich kwalifikacjach na polskim rynku pracy. Oznacza to, że przynajmniej na początkowym etapie centra usług biznesowych muszą takie osoby pozyskiwać zagranicą – w lokalizacjach, w których firmy z branży istnieją od lat, czyli w Europie Zachodniej. Ponadto, obsadzanie stanowisk tzw. początkowych w perspektywie spadku liczby studentów oraz absolwentów jest wyzwaniem, z którym musimy się również zmierzyć.

Czy wzrost płac nie ograniczy rozwoju tego sektora?

Paweł Panczyj: Wzrost płac jest wyzwaniem, z którym firmy sobie radzą zmieniając złożoność procesów obsługiwanych z Polski. Dzisiaj robotyka i automatyzacja sprawiają, że podnoszenie najniższych płac w najmniej skomplikowanych sektorach nie ma większego sensu, jako że globalny trend polega na przenoszeniu podstawowych procesów do Azji.  Natomiast wzrost płac znajduje naturalne odzwierciedlenie w kompleksowości procesów. Im bardziej złożone procesy, tym łatwiej pracodawca zapłaci więcej za osobę o pożądanych kompetencjach. To jest trend, który będzie 

pozwalał Polsce na dalsze umacnianie swojej pozycji, jako atrakcyjnej lokalizacji inwestycyjnej, ponieważ posiadamy bardzo dobrze wykształconych ludzi. To jest jeden z naszych głównych atutów w pozyskiwaniu obsługi coraz bardziej zaawansowanych projektów.

Czy Polacy zastąpią na dobre specjalistów z siedzib firm z Zachodu?

Paweł Panczyj: Polacy zadają bardzo dużo pytań, nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim po to, aby zrozumieć proces i go zmienić, ulepszyć, jeśli jest taka potrzeba. Takie zachowania są bardzo doceniane. Specyfika i rozwój sektora usług dla biznesu polega na tym, że dziś bardzo atrakcyjną posadę w branży można znaleźć w Polsce, a nie – jak jeszcze 10 lat temu - tylko w Nowym Jorku, Londynie, Frankfurcie czy Zurychu. Nie trzeba już wyjeżdżać, nie trzeba rozdzielać rodzin, nie ma pewnego dylematu, który był związany z pracą za granicą w poprzedniej dekadzie.

Wygląda na to, że oferty pracy w sektorze BPO/SSC mogą skłonić Polaków do powrotu do kraju.

Paweł Panczyj: W Polsce jest wiele ciekawych, rozwojowych ofert pracy w branży. Jest zatem po co sięgać. A szczególnie istotne jest to, że Polacy wracają z emigracji nie dlatego, że się nie „sprawdzili” za granicą, ale wręcz przeciwnie, dlatego, że odnieśli tam sukces i dziś mogą zdobyte kompetencje wykorzystać tu, na miejscu. 

Z kim, jakimi krajami aktualnie konkuruje Polska w branży nowoczesnych usług dla biznesu?

Paweł Panczyj: Na tym etapie rozwoju Polska konkuruje z Europą Zachodnią. Polskie miasta o nowe projekty walczą z Dublinem, Belfastem, Manchesterem, Aberdeen czy Glasgow oraz z miastami Hiszpanii i Portugalii.  Ze względu na dużą aktywność sektora finansowego do gry wracają stolice, w związku z czym inwestorzy patrzą na Warszawę, Budapeszt, Pragę czy Bukareszt. Na pewno jednak nie konkurujemy z Azją. W tamtą stronę transferowane są proste procesy, te, które obsługiwane były w Polsce na początku rozwoju branży, ale zostały zautomatyzowane. W to miejsce pozyskujemy projekty bardziej kompleksowe i trend ten nasili się w nadchodzących latach.

Kraków to dziś numer jeden pod względem zatrudnienia w branży. Gdzie będzie najbardziej dynamiczniej rosło zatrudnienie w sektorze?

Paweł Panczyj: Widzimy większe zainteresowanie Trójmiastem, które cechuje duża dynamika wzrostu. W naszej opinii, Kraków utrzyma pozycję lidera pomimo pewnego spowolnienia. Spodziewamy się zrównoważonego rozwoju innych lokalizacji w Polsce. Umocni się wspomniana już Łódź, ale również Katowice, Wrocław, Poznań oraz mniejsze miasta, jeszcze kilka lat nie brane pod uwagę przez zagranicznych inwestorów -  Bydgoszcz, Szczecin czy Lublin. Ogromnym atutem Polski jest to, że dysponujemy co najmniej kilkunastoma ośrodkami miejskimi, które stanowią atrakcyjne lokalizacje dla obsługo procesów biznesowych.

Czy małe miasta mają szansę przyciągnąć dużych międzynarodowych graczy czy pozostaną przy obecnym schemacie, w którym w małych miastach obsługiwane są w większości krajowe firmy.

Paweł Panczyj: Mniejsze miasta stanowią ciekawe lokalizacje inwestycyjne dla polskich firm z branży, jak również dla koncernów technologicznych, dla których wystarcza znajomość języka angielskiego u kandydata i skala rynku pracy nie jest tak istotna. Dobry przykład to Lublin, który ma bardzo mocną kompetencję w sektorze technologicznym. Kiedyś to miasto pełniło rolę zaplecza osobowego Warszawy, dzisiaj widzimy powrót pracowników do Lublina, w efekcie pojawienia się atrakcyjnych opcji rozwoju zawodowego. Mamy Rzeszów, Olsztyn, Białystok, Szczecin, Jelenią Górę i Koszalin, które są dobrym przykładem tego, że nawet w mniejszych miastach mogą powstawać ciekawe miejsca pracy.

Czy jakość powierzchni biurowej ma znaczenie?

Paweł Panczyj: Ogromne! Dzisiaj świadomy inwestor równolegle do benefitów pozapłacowych stawia na atrakcyjne zaaranżowaną powierzchnię biurową, aby stworzyć ciekawe, komfortowe miejsca pracy, które wyróżnią go na tle konkurencji. Taki inwestor posiada niezwykle ważny atut, z którego nie wszyscy sobie jeszcze zdają sprawę. Myślę, że ten obszar pozostawia ogromne pole do zagospodarowania dla deweloperów. Nierzadko osoby odpowiedzialne za decyzje przy wyborze lokalizacji nie są świadome tego, jak ogromne znaczenie ma biuro i charakter miejsca, w którym ludzie będą pracować. Osobiście uważam, że jest to ogromne zadanie i wyzwanie - zarówno dla deweloperów, jak i dla doradców nieruchomościowych.

Ostatnie wydarzenia na scenie politycznej takie jak Brexit czy zwycięstwo Donalda Trumpa będą miały wpływ na rozwój sektora w Polsce?

Paweł Panczyj: Z naszych analiz i obserwacji wynika, że pomimo ostatnich zawirowań politycznych sektor usług dla biznesu w Polsce czekają kolejne lata wzrostu. Choć musimy być świadomi, że elementy polityczne, o których mowa, mają wpływ na tempo rozwoju sektora.

Czy obecny wizerunek Polski na arenie międzynarodowej z punktu widzenia prowadzonej polityki nie odstraszy inwestorów?

Paweł Panczyj: Należy tutaj rozdzielić kwestie bezpieczeństwa gospodarczego od bezpieczeństwa politycznego. W procesie wyboru lokalizacji zawsze pojawiają się pytania o klimat polityczny, jednak jego znaczenie nie ma znaczącej wagi w wyliczeniach, wykresach i tabelach. Gospodarczo nie ma żadnych wątpliwości, że Polska jest tym miejscem, gdzie warto inwestować. Dostęp do wysoko wykwalifikowanych kadr w krajach Europy Środkowo – Wschodniej to naturalny magnes dla inwestorów, przy czym Polska – m.in. dzięki skali – jest lokalizacją najbardziej atrakcyjną. Zadaniem ABSL jest zrozumienie jak polityczne turbulencje na świecie mogą wpłynąć na sektor i jak je wykorzystać do dalszego wzrostu

Dziękuje za rozmowę.

Anna Wasilewska-Dąbek

Anna Wasilewska-Dąbek
Menadżer ds. Komunikacji w Europie Centralnej i Wschodniej w JLL

Wywiad przeprowadziła Anna Wasilewska-Dąbek, Redaktor Bazabiur.pl. Anna specjalizuje się w komunikacji typu B2B, CRM oraz digital marketingu. Swoje 15 letnie doświadczenie zdobywała w Polsce i za granicą pracując dla takich korporacji jak DHL czy King Sturge. Z JLL związana jest od 6 lat.